Stara Matura vs Nowa Matura

Widzisz wersję archiwalną wątku "Stara Matura vs Nowa Matura" z forum pentax.org.pl/

Kasia - 2008-08-12, 18:54

Hmm to mi cos przypomina że cytatem z dorsów zaczelam prace maturalną z polskiego
( daaaaawno temu)

Arti - 2008-08-12, 20:11

Kasia, to ja w czasach liceum byłem nieco "ostrzejszy"... ja cytowałem w pracy maturalnej Dezertera....
zdałem..

Kasia - 2008-08-12, 21:32

Ja tez, cytat był z The End ;)

The killer awoke before dawn, he put his boots on
He took a face from the ancient gallery
And he walked on down the hall

Tok'Ra - 2008-08-13, 23:00

Kasia, to ja w czasach liceum byłem nieco "ostrzejszy"... ja cytowałem w pracy maturalnej Dezertera....
zdałem..


W dzisiejszych czasach nie byłoby to już takie łatwe. By zdać - egzaminator sprawdza pracę pod kątem występowania słów-kluczy. Jeśli są - to punktuje, a jak ich nie ma, to oblewasz maturę, choćby w pracy myśli godne filozofa były - bo nie uzbierałeś wymaganej punktacji. Ot, czasy... masz myśleć tak jak ktoś na górze chce, a nie sercem jak w pieśni...;-)

Co do grobu Jima Morrisona - to on taki mało potrzebny mu teraz: http://tinyurl.com/6k96vu
Byłem tam w zeszłym roku... Cały cmentarz to kawałek historii - sporo polskich historycznych mogił Polaków na obczyźnie zmarłych.

Kasia - 2008-08-14, 10:34

Tok'Ra Wiesz to nie tak ze sie pisalo co chcialo, obowiazkowe rzeczy też musialy byc i trzebabylo nawiazać do ksiązek ktore nauczyciel "miał na mysli" ale wlasna zdobyta wiedza, nawiazania itp tez byly mle widziane , ja pisałam tez sporo na temat Sapkowskiego i ogolnie o fantastyce bo mi podeszlo akurat.
Wg mnie obecna matura to porażka jakaś jest.

dzerry - 2008-08-14, 11:09

Ja wiem, ze kiedys bylo trawa byla zielensza, ale wlasnie stara matura to byla porazka. Nowa matura jest bardzo sprytnie skontruowana, jest obiektywna, duzo lepiej sprawdza wiedze i umiejetnosci, a w dodatku wcale nie wymaga myslenia jak ktos na gorze chce. Piszesz tekst o okreslonym rejestrze i przeznaczeniu, wiec naturalnie musisz sie znalezc w okreslonych ramach - poza tym wszystko zalezy od Ciebie.

Ocena na starej maturze z polskiego zalezala tylko i wylacznie od widzimisie pani polonistki, ktora potrafile obnizyc ocene za styl pisma, a nie styl wypowiedzi. Ja na przyklad mialem fuksa, bo mnie pani psor lubila i dostalem 6'ke za prace o Mistrzu i Malgorzacie z luznymi odniesieniami do humanizmu i romantyzmu. Praca moze i byla ciekawa, ale byla razej wynikiem mojego lenistwa niz geniuszu. Dzisiaj bym oblal mature z taka praca - bardzo slusznie zreszta.

A co do klucza. Przez kilka lat, na kursach, sprawdzilem setki probnych matur z angielskiego i egzaminy Cambridge z kluczem. Jesli nie wiecie jak to dziala, to powiem, ze dziala genialnie. Jesli wyobrazacie sobie, ze klucz, to zestaw slow, to sie bardzo mylicie. Jest to caly, wieloetapowy proces oceny pracy i nie wyobrazam sobie bardziej obiektywnej metody.

Nie zapominajcie poza tym, ze nowa matura to nie tylko praca pisemna, ale takze zadania na analize i zrozumienie tekstu. Czasy bezsensownego dzielenia wlosa na czworo przez 15 stron juz dawno minely.

dz.

Kasia - 2008-08-14, 11:11

dzerry sorki ale sie nie zgodze zwlaszcza jezli o polski chodzi.

dzerry - 2008-08-14, 11:28

Kasia, ale dlaczego? Przeciez matura to nie jest egzamin z osobowosci, tylko z przedmiotu, ktoregu uczysz sie w szkole. Jakkolwiek sympatyczne, to popisy doorsami, bulhakowem i dezerterem nie powinny miec zadnego - ani pozytywnego, ani negatywnego wplywu na ocene. Nie zapominajcie rowniez, ze matura jest jednoczesnie egzaminem na studia. Na humanistycznych kierunkach egzaminy z polskiego nigdy nie byly polem do rozwijania skrzydel i jakos nikt nie narzekal. Ja uwazam, ze sama matura jest bardzo OK. Zupelnie nie OK sa nauczyciele, ktorzy teraz, zamiast uczyc myslenia, przez cale liceum ucza jak zdac mature - wychodza z tego roboty z automatyczna umiejetnoscia skrecania w lewo, ale w prawo juz nie. A prawda jest taka, ze jesli znasz material, a do tego potrafisz uzyc szarych komorek, mature zdajesz w cuglach.

Kasia - 2008-08-14, 11:53

Ja uważam że poziom obecnej matury jest niski. Akurat nie trzeba znac materialu zeby ja zdac. Uwazam że pisanie wypracowania przekrojowego z 4 lat liceum bylo dobrym rozwiazaniem i osobno egzamin na studia. Ale ja moze kontrowersyjna jestem. Dodatkowo jestem wrogiem gimnazjum. Uwazam ze system 8+4 był lepszy.

dzerry - 2008-08-14, 12:01

Uwazam że pisanie wypracowania przekrojowego z 4 lat liceum bylo dobrym rozwiazaniem
Dzieki ktoremu to rozwiazaniu, nie piszac ani jednego zdania na temat materialu z 4 lat liceum, dostalem maksymalna ocene. Skoro byly takie przypadki, musialy tez byc w druga strone. A z gimnazjum to sie akurat zgodze. Jak sobie pomysle, ze moj syn bedzie musial tam kiedys pojsc, to mnie ciarki przechodza.

Kasia - 2008-08-14, 12:12

No wiesz moja praca pisemna z polskiego i egzamin ustny były przekrojowe. Tak były skonstruowane pytania żeby taka wiedze sprawdzić. Ale to już kwestia komisji żeby dobrze pytania ułożyć.

dzerry - 2008-08-14, 12:38

No wiesz moja praca pisemna z polskiego i egzamin ustny były przekrojowe
A ja dzieki takiej maturze nawet nie musialem zdawac ustnego

Kasia - 2008-08-14, 12:52

No to miales fuksa. niestety teraz wiecej jest takich fuksiarzy, którzy na dodatek dostaja sie na studia bez żadnej dodatkowej selekcji

Arti - 2008-08-14, 13:26

Żeby było jasno, nie mam pojęcia jak teraz wygląda matura, dowiem sie za jakiś czas, jak córka podrośnie, na razie jest w przedszkolu.
Dodam tylko, że moja praca to nie było "chwalenie" się Dezerterem. Tematu dokładnie nie pamiętam, ale było to coś o odniesieniu "radości życia" renesansu w czasach dzisiejszych. Kurcze nie pamiętam... Czy jakoś tak. Ale cytat bardzo dobrze pasował (wtedy wg mnie) do tematu. Nie wiem czy się mojej polonistce spodobał, ale ja miałem u niej lekko pod górkę, a dostałem 4...

opiszon - 2008-08-14, 13:29

No to miales fuksa. niestety teraz wiecej jest takich fuksiarzy, którzy na dodatek dostaja sie na studia bez żadnej dodatkowej selekcji


ale to i tak MBSZ dużo lepsze rozwiązanie, niż tzw. konkursy świadectw urządzane za czasów "starej matury" - jak dla mnie całkowicie niemiarodajny sposób selekcji - szkoła do której chodziłem (nie chwaląc się, wtedy jedna z 3 najlepszych w województwie) stosowała taki system oceniania, że praktycznie nikt nie miał szans dostać się gdziekolwiek z konkursu świadectw - chyba że jakieś wyjątkowe talenta, które jechały na samych 5tkach przez 4lata - praktycznie nie możliwe do wykonania jeżeli chodzi o przedmioty kierunkowe
oczywiście miało to swoje zalety, bo poziom powodował to, że nawet słabeusze gdzieś się podostawali, ale nie zmienia to faktu że moja ocena "konkursu świadectw" na studia jest taka sama

dlatego w tym jednym nowa matura jest ok - zlikwidowane zostały konkursy świadectw - teraz po prostu są wszędzie, ale za to ocenianie jest bardziej sprawiedliwe (mam nadzieję)

dzerry - 2008-08-14, 13:56

niestety teraz wiecej jest takich fuksiarzy, którzy na dodatek dostaja sie na studia bez żadnej dodatkowej selekcji
Zupelnie Cie nie rozumiem. Jesli uwazasz, ze rozszerzona matura z jakiegolwiek przedmiotu to jest "zadna selekcja", to sobie zrob jakis arkusz egzaminacyjny - zdziwisz sie. Matury z ocena powyzej 90% to naprawde rzadkosc. Na przyklad rozszerzona matura z angielskiego, zdana na powyzej 90 procent, to jest poziom pomiedzy CAE a CPE. Dobra, koncze ten OT i przenosze sie do "Aparaty cyfrowe" napisac, ze analogi sa lepsze.

Samp - 2008-08-14, 14:29

Ja jak byłem w liceum, to miała wejść nowa matura - przez pierwsze 1,5 roku uczyliśmy się wg nowych zasad, ćwicząc notatki, testy, odpowiedzi i "klucz". Potem jednak okazało się, że nowej matury jeszcze nie będzie, wprowadzą ją później. I w drugiej, trzeciej i ostatniej klasie trzeba się było przestawić na myślenie wg starej.
Wg mnie w nowej formule bardziej liczy się wiedza, zaś w starej - umiejętności.

Wedle "starej" trzeba było kojarzyć fakty, myśleć przekrojowo, wnioskować, porównywać - ale tak naprawdę można było mieć bardzo małą wiedzę, przeczytać w ciągu liceum ze 3-4 lektury i umiejętnie wyciągnąć z nich te treści, które najbardziej pasują do opracowywanego na egzaminie tematu.
(Czym innym była "stara" matura ustna - tu już pytali o konkrety, szczególiki - sprawdzali wiedzę).

Nowa jest bardziej uczciwa - stara się sprawdzać tylko zdobytą wiedzę. Każdy ma równe szanse, aby w ciągu tych trzech lat nauczyć się tego samego. Trochę brakuje mi dłuższego wypracowania - żeby jednak choć trochę móc wykazać się tymi cechami, które ceniono w starej formule.
Nowa matura ustna to totalna porażka - strata czasu, sztuka dla sztuki. Przygotowywać przez rok prezentację, żeby ją w dziesięć minut odbębnić z pamięci - to jakieś nieporozumienie.

W sumie to bardzo zgadzam się z dzerrym, zresztą też dzięki dobremu wypracowaniu nie musiałem zdawać ustnego (pewnie miałbym z tym większy problem). Czuję, że na j.polskim się mocno obijałem, a dzięki cwaniactwu na egzaminie dostałem 5 (BTW, jedną z raptem trzech w całym liceum! ) i miałem spokój.

A z j.angielskim to zupełnie inna historia. Wtedy głupotą było, że jak ktoś zrobił FCE czy CAE to był zwalniany z egzaminu - ja zaś byłem w trakcie kursu CAE i postanowiłem zdawać normalną, pisemną maturę (która IMO była dużo trudniejsza od FCE). Ciekaw jestem, czy jest jeszcze jakiekolwiek państwo, w którym z jednego z niewielu państwowych egzaminów zwalnia jakiś tam certyfikat niezależnej, zagranicznej instytucji...

opiszon - 2008-08-14, 14:35

Czuję, że na j.polskim się mocno obijałem, a dzięki cwaniactwu na egzaminie dostałem 5 (BTW, jedną z raptem trzech w całym liceum!) i miałem spokój.

heh, ja nawet jak bym z j.polskiego pisemnego dostał 5kę to i tak miałby ustny (nie spełniałem wszystkich wymagań do zwolnienia)
ech, co to były za czasy

[ Dodano: 2008-08-14, 14:39 ]

Stachu - 2008-08-14, 15:05

Nie wypowiem się na temat oceniania matur i całego tego systemu, bo jestem mały i mało wiem. Powiem natomiast, że najbardziej mnie wkurza zmienianie co chwila zasad i kryteriów. Jakoś w 3 klasie LO (ostatniej) został zmieniony zakres materiału obowiązujący na maturze. Z rozszerzonej z matmy wywalili sporo zagadnień, które wałkowaliśmy przez 2 lata. A w podstawowej nie obowiązywał cotangens... Jeszcze dojdzie do tego, że wywalą 2 i trzeba będzie liczyć bez dwójki.

j+ - 2008-08-14, 15:07

Jakkolwiek sympatyczne, to popisy doorsami, bulhakowem i dezerterem nie powinny miec zadnego - ani pozytywnego, ani negatywnego wplywu na ocene
Tzw. walor - 0-5ptk, w sumie takie dodatkowe, jak ktoś będzie miał maksa to się nie liczą, lecz w przeciwnym wypadku się je dodaje.

dzerry - 2008-08-14, 15:09

Ale to też zależy od szkoły.
Moglbys rozwinac?

Maciej - 2008-08-14, 15:09


Nowa matura ustna to totalna porażka - strata czasu, sztuka dla sztuki. Przygotowywać przez rok prezentację, żeby ją w dziesięć minut odbębnić z pamięci - to jakieś nieporozumienie.

Się zgadzam. Zrobiłem ją dzień przed maturą a w dzień matury się jej nauczyłem. (miałem na 14:00)

j+ - 2008-08-14, 15:12

dzerry, nie podam teraz dokładnych wyników, bo nie mogę znaleźć hasła, ale u mnie w klasie ~1/4 miała w okolicach 90% i więcej.

dzerry - 2008-08-14, 15:18

A ja bede bronil prezentacji. Dzieki temu, ze jest taki egzamin, w sciezkach edukacyjnych pojawil sie w temat prezentacji - nie tylko na polskim - a jest to umiejetnosc, ktora wiekszosci ludziom sie przydaje - na 100% na studiach, a wielu takze w pracy. Powiem wam tylko tyle, ze mlodzi ludzie generalnie lepiej przeprowadzaja wszelkiego rodzaju prezentacje niz trzydziestolatki jak ja, ktorzy tlukli "referaty" - czyli bezrozumne czytanie tekstu przepisanego z jednej ksiazki. Gdyby nie to, ze dane bylo mi liznac studiow za granica, a potem udzielalem sie w organizacji z przesadnym kultem prezentacji, to dzisiaj w pracy tez bym dukal jakies niezrozumiale zdania, z tepym wzrokiem wpatrzonym w nudne slajdy z powerpointa.

No ale zgodze sie, ze realizacja tego na egzaminie maturalnym jest raczej kabaretowa.

[ Dodano: 2008-08-14, 15:19 ]

Kasia - 2008-08-14, 15:19

j+ Znam kilka osób które zdaly nowa mature z polskiego. Starej nie miałyby szans. Zero wiedzy w glowie. test na fuxa, prezentacja z opracowań, bez czytania lektur.

Prawda jest taka ze ile ludzi tyle opini.

dzerry - 2008-08-14, 15:23

Znam kilka osób które zdaly bowa mature z polskiego
Na poziomie rozszerzonym? Na rozszerzonym nie ma testow zamknietych.

[ Dodano: 2008-08-14, 15:26 ]

j+ - 2008-08-14, 15:36

Kasia, wiesz - też znam takie, które zdały nową maturę z polskiego

DDspeed - 2008-08-14, 15:37

Sprawdzanie matury z polskiego według klucza to porażka... Wszyscy najlepsi uczniowie z języka polskiego u mnie w klasie zdali z bardzo przeciętnymi wynikami. Najwyższe oceny osiągnęli ci, co nigdy nie przeczytali żadnej lektury, a całą "wiedzę" zaczerpnęli z opracowań i ściągawek. Nowa matura wymaga podejścia czysto robotycznego. Uczymy się wyłacznie tego, co mówi program. Nieważne że ktoś ma własne zdanie np. na temat tytułu "Lalki" Bolesława Prusa, nieważne że potrafi doskonale dowieść swego zdania. Najlepsi z polskiego ledwie go zdają na maturze.

Co do innych przedmiotów to chyba jest lepiej, choć zdarzają się wpadki. Np. program nauczania informatyki który wymagany jest na maturze jest według mnie bez sensu.

Kasia - 2008-08-14, 15:39

j+ To byl cytat tylko bez "" Sami mowili ze jakby im ktos kazal pisac takie wypracowanie przez 5 godzin to by nie napisali.

Obie matury maja zwolennikow i wrogów. Milo sobie bylo podyskutować

dzerry - 2008-08-14, 15:47

Najlepsi z polskiego ledwie go zdają na maturze.
DDspeed, uwazaj - generalizacja. Czy moglbys mi powiedziec, w jaki sposob na podstawie opracowan i sciagawek mozna napisac wysoko ocenione wypracowanie na taki temat?
Zanalizuj i zinterpretuj opowiadanie Sławomira Mrożka Lolo, zwracając
uwagę na sposób kreowania bohaterów i paraboliczny charakter sytuacji
przedstawionej w tekście.
albo ten
Rola słów w relacjach międzyludzkich.
Analizując i interpretując fragment powieści Wiesława Myśliwskiego Kamień
na kamieniu oraz wiersz Tadeusza Różewicza Słowa, zwróć uwagę
na przedstawione sytuacje i sposoby kreowania podmiotu mówiącego.

Wiecej do wyboru nie ma.
O ile wiesz jak napisac analize tekstu i potrafisz to zrobic w spojny sposob, to chyba nie powinno byc problemu. A moze sie myle?

DDspeed - 2008-08-14, 15:50

dzerry, miałem na myśli podstawową. Rozszerzonej nie zdawałem, ale wiem, że ci co zdawali mieli dośc poważne wątpliwości, bo nigdy nie wiadomo czy trafisz w klucz... Owszem. Trudno jest wymyślić obiektywny sposób oceniania bez użycia klucza, ale do przedmiotu takiego jak język polski takie ocenianie po prostu nie daje wymiernych rezultatów. I tyle. Jeśli wymaga się od ucznia myślenia, to ma to sens tylko wtedy jeśli pozwoli się egzaminatorom na myślenie. Innego wyjścia nie ma.

j+ - 2008-08-14, 15:52

Kasia, wiesz - ja jestem umysł ściśnięty. Też mogę powiedzieć, że bym nie napisał, bo sobie tego nie wyobrażam. Ale jakby przyszło co do czego, to pewnie usłyszałbym podobny tekst jak mój tata: "no, panie x, praca życia: +3"

dzerry - 2008-08-14, 16:05

Bo moim zdaniem trzeba zrozumieć to, że matura nie jest polem do popisu dla swojego lekkiego pióra i ciętego dowcipu, tylko czymś, co trzeba zrobić tak, jak tego od nas oczekują.
I to jest wlasnie sedno. Ludzie, nawet Ci najlepsi z polskiego, maja problemy ze zrozumieniem oczekiwan. Pamietam, ze ja tez taki bylem. Ktos mnie prosil o odpowiedz na pytanie ile jest 2+2, a ja mowilem, ze tyle samo co 2x2, i wlasnie dlatego pierwiastek z 4 to 2. Poziom podstawowy jest naprawde podstawowy, a nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu Ja tez bylem dobry z polskiego na zasadzie - lekkie pioro, umiejetnosc wyslawiania i duzo ksiazek w glowie, w dodatku niekoniecznie lektur. A to wszystko to tylko pewne elementy wiedzy ogolnej, a nie przedmiotu jezyk polski. Jestem pewien, że ze swoja nadgorliwoscia, tez byl bym dostal niezlego kopa w tylek na nowej maturze z polskiego.

Kasia - 2008-08-14, 16:08

Bo nowa matura nie pozwala ci pokazac że wiesz/potrafisz cos ponad program.

dzerry Ale fajne tematy podali ci tytuly na ktorych masz sie oprzeć.
U mnie byly takie tematy :
1)Maski - ich rola i znaczenie w życiu człowieka. Rozważ problem, nawiązując do wybranych utworów literatury polskiej i obcej.
2)Życie ludzkie jest mieszanką szaleństwa i rozsądku. Wskaż, w jakim stopniu wpływały one na postępowanie wybranych bohaterów literackich.
3)Cywilizacja dwudziestego wieku to klęska czy triumf człowieka? Rozstrzygnij ów dylemat, odwołując się do wybranych dzieł literackich, plastycznych, filmowych...
4)Odzyskanie wolności to koniec czy początek drogi? Interpretując wiersz Kazimierza Wierzyńskiego "Listopad 1918", przedstaw refleksje poety na ten temat.

Tytul podali tylko przy interpretacji.

DDspeed - 2008-08-14, 16:11

To ja nie wiem. Osobiście uważam że przedmioty humanistyczne powinny być uczone na innej zasadzie, bo wpajanie uczniom ogólnie przyjętych formułek to nieporozumienie. Słyszałem z ust kilku moich znajomych naprawdę zaskakujące, aczkolwiek zadziwiająco przekonujące interpretacje pewnych lektur z kanonu, które odwracały całą przyjętą formułe do góry nogami. Takie coś mi imponuje, ale na maturze nikt tego nie przyjmie do wiadomości.

dzerry - 2008-08-14, 16:20

Bo nowa matura nie pozwala ci pokazac że wiesz/potrafisz cos ponad program.
Zgadza sie, ale tylko na poziomie podstawowym. Podstawowa, jak sama nazwa wskazuje, potwierdza, ze znasz podstawy. Na rozszerzonej mozesz zablysnac. Przewaga nowej matury rozszerzonej jest taka, ze bez minimalnej wiedzy o srodkach stylistycznych, i umiejtenosci analizy tekstu, nawet najlepszy styl nie pomoze. Na starej maturze, przy odrobinie szczescia, jesli sie trafilo w miare ogolny temat, mozna bylo z minimalnym nakladem pracy wyciagnac maksa. Moj temat to byl "Zaproponuj kandydata do literackiej nagrody Nobla. Umotywuj swoj wybor" - co to kurna jest za temat? Stworzony dla takich leserow jak ja. Czytalem akurat Mistrza i Malgorzate, wydanie z Ossolineum z super przypisami, to rozpisalem sie na 10 stron o Bulhakowie, wspominajc troche o Goethe i Fauscie, troche o romantyzmie, troche o okultyzmie i innych rzeczach, ktore zapamietalem z przypisow. Moim zdaniem to nie bylo sprawiedliwe - teraz taki numer juz by nie przeszedl.

[ Dodano: 2008-08-14, 16:20 ]

Maciej - 2008-08-14, 16:22

teraz taki numer juz by nie przeszedl.
Teraz już taki temat by nie przeszedł. Zbyt ogólny.

dzerry - 2008-08-14, 16:23

Kasia, ty pamietasz wszystkie tematy? Swoja droga swietny zestaw - pewnie nawet dzisiaj bym sobie poradzil Tematy 2 i 3 - marzenie. Mialbym trudnosci z wyborem.

Stachu - 2008-08-14, 16:27

Muszę się też częściowo zgodzić z tym, że teraz uczą jak zdać maturę, a nie myślenia. Częściowo, bo nie wszyscy, ale np. polski właśnie taki miałem. Przez pierwsze 2 lata LO uczyła mnie starsza pani i miała stare metody, które uczyły i myślenia między innymi. Na ostatni rok przyszła nowa nauczycielka. Młoda i nawet fajna (można było z nią normalnie pogadać, jak ze znajomą, a nie nauczycielką - wychowawczynią). Uczyła inaczej niż poprzednia, typowo do matury. Uczyła nas jak wyglądają i działają klucze, na co zwracają uwagę egzaminatorzy itp. Czasem nawet dyktowała słowa klucze, które bardzo często pojawiają się w kluczach. Nie wiem, który sposób nauczania bardziej mi się podobał. Niby pierwszy wartościowszy, ale niepotrzebnie, bo na polski chodziłem tylko po to, żeby zdać maturę (jak większość klasy i spora część szkoły).

Prezentacja? Może i powinna być, ale na pewno nie tak, jak teraz. Pomijam, że sporo osób przeszło egzamin (i to bardzo dobrze) na nie swoich prezentacjach. Po prostu jest tak, jak wyżej. Uczymy się co lubią egzaminatorzy i to prezentujemy.

Jeszcze do tego polskiego się przyczepię. Nie byłem nigdy dobrzy z tego przedmiotu. Nie lubię czytać (tego, co w szkole każą) i pisać jakichś wypracowań na tematy, które mnie nie interesują. Jednak umiem (chyba) w miarę myśleć i czytać ze zrozumieniem. Jak trzeba, to i trochę wody poleję i owinę w bawełnę. Mam "syntetyczny" umysł według niektórych. I dzięki temu chyba zdałem maturę podstawową.

Za to matma rozszerzona IMHO była bardzo dobrze zrobiona. Podczas pisania egzaminu tego nie dostrzegałem, ale jak się dowiedziałem, jakie wyniki mieli inni, to myślę, że była sprawiedliwa i dobrze oceniająca umiejętności (w przeciwieństwie do niektórych sprawdzianów, ale to już inna sprawa).

Kasia - 2008-08-14, 16:28

dzerry zerknełam sobie na spis tematow z mojego roku. Pamietałam tylko mój.

Obserwuję jak moja siostra uczy sie w liceum, a raczej czego ją uczą i uwazam że poziom jest niższy.

Samp - 2008-08-14, 16:28

"Według mnie" - napisał Witold Gombrowicz "literatura niepoważna usiłuje rozwiązać problemy egzystencji. Literatura poważna je stawia." Rozważ te słowa, odwołując się do wybranych utworów literackich z różnych epok.

Taki miałem.

Prezentacje byłyby dobre, gdyby uczono, jak należy je robić. Ale tego się nie uczy - to się tylko wymaga. I to nie jest dobre.

DDspeed, co do "uczenia przedmiotów humanistycznych" - to moim zdaniem można ich uczyć w nieco inny sposób, niż sprawdzać znajomość. Czym innym jest egzamin - tu świetne słowa:

Stachu - 2008-08-14, 16:45

Rozumiem, że literówki mam nie poprawiać?

Nie wiem, jak wyglądała stara matura, ale IMHO wygląda to jak zabawa w kotka i myszkę. Kiedyś na egzaminie trzeba było być miłym sprytnym i ambitnym, więc nauczyciele wychowywali na miłych, sprytnych i ambitnych. Teraz matura jest mechaniczna i sztywna, więc zaczyna się uczyć mechanicznie i sztywnie.

teta - 2008-08-14, 18:23

Czytam sobie ten wątek i czytam i nie bardzo wiem o co chodzi. Porównujecie jakąś starą maturę z nową maturą, ale cały czas obracacie się wkręgu języka polskiego. Zgadzam się, że jest to podstawa wszelkiego nauczania, ale moim skromnym zdaniem jakakolwiek próba obiektywnej oceny tego przedmiotu zawsze wzbudzi kontrowersje. Język polski, jeśli użyć porównania sportowego (jak by na to nie patrzeć mamy teraz wydarzenie sportowe), jest dyscypliną niewymierną. Liczy się zarówno wartość merytoryczna (w sporcie trudność techniczna lub wymierny wynik), jak też wrażenie artystyczne (w ocenie z polskiego tzw. lanie wody lub, jak kto woli, umiejętność budowania okrągłych zdań, niekoniecznie wnoszących wiekopomną treść do poruszanego tematu). Wybaczcie, ale teraz włożę kij w mrowisko i wystąpię z tezą: prawdziwa matura skończyła się w chwili kiedy to zniesiono obowiązkową maturę z matematyki! Wystąpię też z dalej idącą tezą: szkolnictwo wyższe w Polsce znalazło się na równi pochyłej w chwili kiedy to egzaminy wstępne na wyższe uczelnie zastąpiono konkursem matur. Jeśli zechcecie mi teraz dołożyć, to miejcie na uwadze, że: 1. nigdy nie wypowiadam się na Forum bez 2. moja opinia jest mocno ugruntowana i poparta obserwacjami z życia, niestety

Stachu - 2008-08-14, 18:37

cały czas obracacie się wkręgu języka polskiego. Zgadzam się, że jest to podstawa wszelkiego nauczania

Nie zgadzam się.

Samp - 2008-08-14, 18:47

Język polski, jeśli użyć porównania sportowego (jak by na to nie patrzeć mamy teraz wydarzenie sportowe), jest dyscypliną niewymierną. Liczy się zarówno wartość merytoryczna (w sporcie trudność techniczna lub wymierny wynik), jak też wrażenie artystyczne (w ocenie z polskiego tzw. lanie wody lub, jak kto woli, umiejętność budowania okrągłych zdań, niekoniecznie wnoszących wiekopomną treść do poruszanego tematu).


A nie, to ja się tu nie zgodzę.
Bo przedmiot "język polski" (na poziomie do liceum) tak naprawdę powinien nazywać się "historia literatury". Egzaminy w istocie są ze znajomości historii literatury - lektur, myśli, kierunków, stylów, środków literackich...
I jako taki ten przedmiot jest bardzo wymierny (a nowa matura jest narzędziem do mierzenia poziomu, na jakim się go opanowało).

A co do matematyki - to nie mam zdania. Wydaje mi się, że są inne przedmioty, które rozwijają w człowieku podobny typ umiejętności jak matematyka (np. combo biologia+chemia).

teta - 2008-08-14, 18:53

teta napisał/a:
cały czas obracacie się wkręgu języka polskiego. Zgadzam się, że jest to podstawa wszelkiego nauczania

Nie zgadzam się.
Stachu, Ale czemuż to? Nie popadaj w desperację. Wydarzenia w Gruzji nie oznaczają jeszcze, że utracimy swoją pństwowość. Żyjemy w Polsce i język polski jest tym co nas łączy i jest tym, czym musimy się posługiwać precyzyjnie i jasno, a jeśli talent pozwoli to i ładnie ( no, chyba, że kopiemy piłkę z gracją wirtuoza, wtedy sposób wysławiania nie ma znaczenia)

j+ - 2008-08-14, 19:00

Bo nowa matura nie pozwala ci pokazac że wiesz/potrafisz cos ponad program.

Stachu - 2008-08-14, 19:07

teta, co ty mi tu z Gruzją wyjeżdżasz? Po prostu uważam, że na poziomie podstawówki i gimnazjum język polski (jako przedmiot) jest równie ważny jak matematyka. Potem to już zależy dla kogo.

matb - 2008-08-14, 19:11

To tak. Ktoś, kto zdecydował o likwidacji obowiązkowego egzaminu maturalnego z matematyki powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.
A egzamin z języka polskiego w nowej wersji jest (przynajmniej w zamyśle i koncepcji) zdecydowanie lepszy od starej matury. Nawet z ową prezentacją. Zbyt wiele razy miałem do czynienia z wystąpieniami i prezentacjami tak fatalnymi, że żal było w tym uczestniczyć. A egzamin z języka polskiego powinien być wymierny i obiektywny. Powinien sprawdzać kompetencje komunikacyjne, umiejętność radzenia sobie ze słowem pisanym czy też znajomość pewnej spuścizny kulturowej, definiowanej choćby przez tak zwany kanon lektur. Jak już ktoś wcześniej napisał, to nie ma być test osobowości czy wrażliwości i naprawdę da się to dość obiektywnie i w miarę wymiernie ocenić.
Mnie wychodzi częstokroć, że niestety, ale "stara matura" - ta z polskiego - się raczej nie sprawdzała. CO widać dokładnie po tym, że znaczna część ludzi (tych z maturą, ale i wyższym wykształceniem), zwyczajnie nie potrafi pisać. Napisanie dowolnego pisma staje się małym koszmarem, a lektura tak zwanych pism urzędowych przyprawia czasem o ciarki - jakie tam koszmarki językowe się zdarzają! Zresztą obcując kiedyś z administracją publiczną widziałem dyrektorów, którzy musieli poprawiać pisma prokurowane przez swoich podwładnych - bo oni pisać nie tylko "po polsku", ale i "po ludzku" nie umieli. Widziałem zresztą też i dyrektorów, co po polsku się wyrażać nie potrafili.
A z komunikacją werbalną też są nie lada problemy. Sklecenie klarownej wypowiedzi, zrozumiałej i jednoznacznie interpretowanej przez interlokutora, staje się dla wielu absolwentów polskich szkół średnich problemem nie do pokonania. Niestety

teta - 2008-08-14, 19:37

A nie, to ja się tu nie zgodzę.
No cóż, nie zgadzasz się ze mną . Twoje prawo. Myślisz pewnie, że masz argumenty i wgnieciesz mnie w glebę. Nie tym razem, jeszcze . Mam dla Ciebie niespodziankę - zgadzam się z Tobą w prawie całej rozciągłości. Prawie w całej, bo biologia, fizyka, chemia nigdy nie były przedmiotami obowiązkowymi. Jeśli chodzi zaś o historię literatury to: chronologia wydarzeń, analiza faktów i zdolność ich kojarzenia bez wątpienia są wymierne, jednakowoż, bez ładnego opakowania w postaci poprawego i nianagannego gramatycznie stylu na niewiele się zdadzą. Język polski ma swoje zasady i nie można ich łamać bez bardzo wyraźnych powodów (nie wiem jakie to mogą być powody, chyba tylko nieodparta siła ludu i powiedzenia w rodzaju: "w oparciu o" (tak nawiasem mówiąc jest to już ponoć forma poprawna). Moim zdaniem dobrze by było pozostawić logikę matematyce, a piękno wypowiedzi językowi polskiemu. Nadal czekam na gromy spuszczane na moją głowę (Samp, nie jest tutaj przykładem reprezentatywnym, bo widział mnie kilka razy i jego wypowiedż mogła być mocno stonowana)

Kasia - 2008-08-14, 19:40

Jezu ale tu sie robi ostro. Ide sobie stąd.
Pomyslec że to wszystko zaczelo sie od cytatu z doorsow

Stachu - 2008-08-14, 19:40

Język polski ma swoje zasady i nie można ich łamać bez bardzo wyraźnych powodów

Z tym się zgadzam, ale nie myl języka z przedmiotem i tym, czego na nim uczą.

teta - 2008-08-14, 19:54

co ty mi tu z Gruzją wyjeżdżasz? Po prostu uważam, że na poziomie podstawówki i gimnazjum język polski (jako przedmiot) jest równie ważny jak matematyka. Potem to już zależy dla kogo.
Mój Drogi, na poziomie podstawówki i czegoś tam jeszcze, czego rozumem nie ogarniam, matematyka jest tak samo ważna jak wszystko inne, za skokiem przez kozłanie wyłączając. Ja piszę o maturze, kóra jest przepustką do wszelkiej działelności intelektualnej. Niestety, działalność intelektualna musi opierać się na logicznej analizie faktów, inaczej staje się ona niezorganizowanym bełkotem. W dawnych czasach matematyka była tym filtrem odzielającym idiotów od całej reszty. Mój Drogi, nie znamy się osobiście, ale czytam Twoje wypowiedzi na Forum. Nie wiem czy zdawałeeś maturę z matematyki, czy też nie. Idę wszakże o każdy zakład, że jeśli byłbyś zmuszony do jej zdawania, to nie miałbys z tym żadnych problemów.

piters1986 - 2008-08-14, 19:55

fajny wątek heh. a ja pisałem nową maturę z polskiego, nimieckiego, matmy i fizyki. na polski się nic nie uczyłem, nie czytałem lektur, w ogóle to olewałem bo dla mnie to zupełna głupota czytać debilne lektury i wiersze żeby później z tego egzamin pisać. zamiast tych lektur mogliby dobrze gramatyki nauczyć. tylko z ortografii miałem dobre oceny, reszta to dwóje i czasem tróje. zdałem z polskiego z palcem w d... totalne nieporozumienie taki test. mój kolega z klasy kompletnie sie schlał przed polskim, tak, że nie umiał sam swojego miejsca znaleźć i również zdał.
co innego matematyka. dobrze że ma wejść obowiązkowa matura z tego przedmiotu. bo niby dlaczego matematyk ma znać lektury a polonista nie będzie potrafił policzyć np. całki?
sprawiedliwość musi być

[ Dodano: 2008-08-14, 19:56 ]

mygosia - 2008-08-14, 20:01

A przed wojną... to dopiero była matura...

Ps. Ktos wie skąd można podparzeć tematy matury z zeszłego wieku?

j+ - 2008-08-14, 20:08

czytam Twoje wypowiedzi na Forum. Nie wiem czy zdawałeeś maturę z matematyki, czy też nie
to czytasz, czy nie?

piters1986 - 2008-08-14, 20:10

A przed wojną... to dopiero była matura...

wtedy jak ktoś miał maturę to był gościu
punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. ja już w gimnazjum wiedziałem co chcę w życiu robić i przykładałem się raczej do tego co mnie interesowało a olewałem np. j. polski i historię. uczeń w szkole średniej powinien mieć prawo wyboru czego chce się uczyć a nie wciskać mu do łba to czego nie kuma albo ma to w d... to sie mija z celem.
uczyłem się w technikum mechanicznym (mechanika i budowa maszyn) i np. pan od historii dobrze wiedział że mamy gdzieś jego daty i takie tam. więc zamiast nas męczyć opowiadał ciekawe historyjki związane z przedmiotem i oglądaliśmy dużo filmów dokumentalnych. nie robił nam sprawdzianów. i tak powinno być chyba na maturze, piszesz co chcesz a nie to, co ci każą.

Stachu - 2008-08-14, 20:12

co innego matematyka. dobrze że ma wejść obowiązkowa matura z tego przedmiotu. bo niby dlaczego matematyk ma znać lektury a polonista nie będzie potrafił policzyć np. całki?

Całki nie obowiązują .

==============

teta - 2008-08-14, 20:18

A przed wojną... to dopiero była matura
No cóż, przed wojną matura rzeczywiście była czymś. Człowiek z maturą był kimś. Niestety żyjemy w czasach deprecjacji wszystkiego. Teraz bardzo niedobrze wygląda w statystykach odsetek ludzi bez matury. Teraz bardzo ładnie wygląda w statystykach wysoki odsetek ludzi z wyższym wykształceniem. Kochani, ja wzrastałem w czasach Marksizmu i Leninizmu, ale uwierzcie mi, ilość nigdy nie przechodzi w jakość (cholera, właśnie zdałem sobie sprawę z tego, że większość z was może nie rozumumieć o czym piszę). To taka naczelna teza minionych czasów

Kasia - 2008-08-14, 20:23

A przed wojną... to dopiero była matura...

Ps. Ktos wie skąd można podparzeć tematy matury z zeszłego wieku?


mygosia chciałam ci znaleść ale najstarsze jakie znalazlam to 1990

piters1986 - 2008-08-14, 20:24

Teraz bardzo ładnie wygląda w statystykach wysoki odsetek ludzi z wyższym wykształceniem.

teta a wiesz jak to teraz wygląda? studentka drugiego roku MiBM-u (mechanika i budowa maszyn) zapytana na laborce nie potrafi wymienić trzech rodzajów gwintu i zalicza tą laborkę. inni nie potrafią korzystać z suwmiarki. dziękuję bardzo za takich inżynierów a nie daj Boże magistrów

Meggido - 2008-08-14, 20:26

piters1986, nie daj Boże jak oni coś zaprojektują... Strach w oczach...

teta - 2008-08-14, 20:28

Jezu ale tu sie robi ostro. Ide sobie stąd.
Pomyslec że to wszystko zaczelo sie od cytatu z doorsow
Miałaś to nieszczście, że wróciłem do domu (z kilkoma wywołanymi negatywami zresztą).

mygosia - 2008-08-14, 20:28

najstarsze jakie znalazlam to 1990

Myślałam o swojej maturze...
Ale jakoś nie koajrzę żadnego tematu... Dziwne.

piters1986 - 2008-08-14, 20:29

Meggido ale teraz tak jest. ludzie studiują po to, żeby studiować. żeby mieć papier.
ja się tam nie chwalę ale mnie interesuje to co studiuję

Samp - 2008-08-14, 20:29

Oj, wypadłem z dyskusji...

j+ - 2008-08-14, 20:32

dziękuję bardzo za takich inżynierów a nie daj Boże magistrów
Inna sprawa, że na MiBM dostają się wszyscy z wymaganymi maturami, ba - miejsca zostają. No a później stopniowo odpadają...

Meggido - 2008-08-14, 20:32

piters1986, i bardzo dobrze. Mnie to też interesowało. Skończyłem MiBM na PŁ i się doktoryzuję z tej dziedziny.

Kasia - 2008-08-14, 20:37

Teraz matma to jest taki "odpadacz" na studiach. Mi tez sie podoba to co studiuję :)

piters1986 - 2008-08-14, 20:39

Meggido ja jestem na trzecim roku na PWr, a z czego doktorat robisz jeśli można zapytać? mnie interesuje spawalnictwo i w tym kierunku chyba pójdę. nie robię magisterki bo w zamian mam w planie zrobić kurs IWE (międzynarodowy inżynier spawalnik). powodzenia, oby już wkrótce, doktorze

[ Dodano: 2008-08-14, 20:42 ]

Meggido - 2008-08-14, 20:43

piters1986, napędy hydrauliczne, a konkretnie sterowanie wtórne.

j+ - 2008-08-14, 20:54

piters1986, nawet przez chwilę myślałem, czy nie iść na ten kierunek. Głównie z 2 powodów - kumple (jednemu się to liczy przy punktacji do szkoły oficerskiej, a drugi poszedł tam, bo nie wiedział gdzie) i bardziej realna wizja 1000pln miesięcznie (po roku i zainkasowaniu 9000pln mógłbym się przepisać z powrotem)... Kusiło jakiś czas, ale to by już była czysta pazerność

teta - 2008-08-14, 20:57

teta a wiesz jak to teraz wygląda? studentka drugiego roku MiBM-u (mechanika i budowa maszyn) zapytana na laborce nie potrafi wymienić trzech rodzajów gwintu i zalicza tą laborkę. inni nie potrafią korzystać z suwmiarki.
Bardzo dobrze wiem jak to wygląda . Wprawdzie ja nie jestem politechniczny i też nie potrafię nazwać po imieniu rodzajów gwintów, ale rozpracowałem obsługę suwmiarki (nikt mnie tego nie uczył, ale myślę, że stało się to za sprawą ogólnego wykształcenia w dziedzinie nauk ścisłych). Boję się, że ulegniemy amerykanizacji - mała garstka jednostek wybitnych (często z importu, w tym i z Polski - znam takie przypadki) i całe rzesze bezmyślnych baranów, podążających za głosem mediów, reklam i jakiejś tam chwilowej histerii

piters1986 - 2008-08-14, 21:01

j+ to trzeba choć trochę lubić bo inaczej to męczarnia. niby są wakacje a ja sobie wypożyczyłem 3 tomy "poradnik inżyniera - spawalnictwo" i czytam w sumie ponad 3tyś stron. mbm to ciekawe studia ale wcale nie takie łatwe jeśli się chce coś wynieść z tej uczelni.

[ Dodano: 2008-08-14, 21:03 ]

teta - 2008-08-14, 21:08

piters1986, Trzymam za Ciebie kciuki, czytaj i nie ustawaj w wysiłkach. Jeśli mi jeszcze powiesz, że robisz to wyłącznie z czystego zainteresowania, to przywrócisz mi wiarę w człowieka

Kasia - 2008-08-14, 21:13

hmm co do gwintów to ja wiem ze jest prawy i lewy, dla wtajemniczonych sa pewnie jeszcze jakieś rodzaje. Suwmiarke umiem obslugiwać

mygosia - 2008-08-14, 21:19

Mój szwagier prowadził zajęcia z chemii teoretycznej [chyba] na uniwersytecie Humbolta w Berlinie... Kiedyś pytał jakieś laseczki z zadania, które miały rozwiązać i był tam wzór na coś tam. No i Marek pyta się o ten wzór, którego laski użyły i do którego powstawiały liczby:
- Marek - Co to jest "e" we wzorze?
- laska nr 1 - Eeeee.... masa elektronu?
- Marek - Co to jest "e" we wzorze?
- laska nr 2 - Eeeee.... prędkość elektronu?

Chodziło oczywiście o podstawę logarytmu naturalnego, co nawet ja wiedziałam - czyli studentka medycyny weterynaryjnej roku, bodajże, drugiego...

Ps. Jeśli Marek czyta forum, to go serdecznie pozdrawiam

piters1986 - 2008-08-14, 21:26

Kasia

Tok'Ra - 2008-08-15, 13:25

Ja wiem, ze kiedys bylo trawa byla zielensza, ale wlasnie stara matura to byla porazka. Nowa matura jest bardzo sprytnie skontruowana, jest obiektywna, duzo lepiej sprawdza wiedze i umiejetnosci, a w dodatku wcale nie wymaga myslenia jak ktos na gorze chce. Piszesz tekst o okreslonym rejestrze i przeznaczeniu, wiec naturalnie musisz sie znalezc w okreslonych ramach - poza tym wszystko zalezy od Ciebie.

A co do klucza. Przez kilka lat, na kursach, sprawdzilem setki probnych matur z angielskiego i egzaminy Cambridge z kluczem. Jesli nie wiecie jak to dziala, to powiem, ze dziala genialnie.


Hmm... To ja chyba znowu Hippis Hibernatus jestem Bo inaczej to widzę...;-)

Zacytujmy:
"Znany profesor oblał maturę, pisarz ledwie zdał

"Dziennik": Na egzaminie maturalnym z polskiego promowane są odpowiedzi z narzuconego klucza - ocenia gazeta.
Klucz to schematyczny, ustandaryzowany sposób oceniania prac, który narzuca korzystanie z wykutych na pamięć gotowych sformułowań. O tym, jak zły jest to system, dowiódł eksperyment, do którego "Dziennik" zaprosił dwóch humanistów: profesora filozofii Marcina Króla oraz pisarza Antoniego Liberę.

Napisali eseje na wybrany z tegorocznej matury temat. Ich prace oceniała według klucza polonistka Agnieszka Szafarska. Nie wiedziała kto jest ich autorem. W rezultacie Antoni Libera ledwie zdał egzamin. Zdobył za mało punktów by dostać się na polonistykę. Marcinowi Królowi poszło jeszcze gorzej: dostał dwójkę za porównanie Mickiewicza z Przerwą-Tetmajerem. Maturalna porażka prof. Marcina Króla i kiepski wynik Antoniego Libery wystawiają systemowi matur jak najgorsze świadectwo. Wyniki testu są druzgocące - w maturach nie zdobywa się punktów za kreatywność, ale za trzymanie się szablonów - podkreśla "Dziennik".

Twórcza kreatywność i zdolność do samodzielnego myślenia są jak najbardziej zwalczane i niepotrzebne w nowej maturze. Są wręcz szkodliwe dla panującego systemu i władzy. Na WOSie rozszerzonym wg. klucza nie można było napisać, że nie podoba Ci się obecna ordynacja wyborcza. Nie można było napisać i uzasadnić, że nie popiera się na przykład demokracji.

Celem takiej edukacji nie jest bowiem przekazanie uczniowi wiedzy i przygotowanie go do samodzielnego używania rozumu, tylko wyrobienie w nim odruchów Pawłowa, by na hasło bezmyślnie odpowiadał odzewem.

Potwierdzam jak to zauważyli już wyżej koleżanki i koledzy, że twórcy programu edukacyjnego i kryteriów oceny maturzystów chcą pod pozorem edukacji oduczyć samodzielnego myślenia. Dzerry uważa, że z j. angielskim działa to genialnie, z matematyką pewnie też, ale na pewno nie działa to genialnie na j. polskim, WOS-ie i historii - a wręcz szkodliwie.

j+ - 2008-08-15, 13:51

Twórcza kreatywność i zdolność do samodzielnego myślenia są jak najbardziej zwalczane i niepotrzebne w nowej maturze. Są wręcz szkodliwe dla panującego systemu i władzy.
Daruj, czym jest matura w stosunku do zdolności samodzielnego myślenia? To nadal tylko egzamin. Jak mi każą w pracy napisać oprogramowanie dla kosiarki, żeby kosiła, a ja napiszę takie, co by latała i ponętnym głosem oferowała poranne golenie argumentując się tym, że wolę twórczo i kreatywnie myśleć nieograniczony naciskiem z góry, to reakcja osoby oceniającej moją pracę pewnie będzie podobna: o fajne, ale zaliczyć nie zaliczymy. Aktualnie matura decyduje, czy ktoś się dostanie na studia czy nie - schemat oceniania wszędzie musi być taki sam, żeby ograniczyć widzimisie oceniających, wszystkim dać równe szanse.

A na matematyce, jeśli rozwiąże się zadanie innym sposobem niż jest zawarty w kluczu, to się dostaje maksymalną ilość punków. O ile rozwiązanie jest poprawne.

DDspeed - 2008-08-15, 14:45

Daruj, czym jest matura w stosunku do zdolności samodzielnego myślenia? To nadal tylko egzamin.


Ale cała obecna edukacja w liceum (może i wcześniej) jest nastawiona wyłącznie na zdanie matury.

j+ - 2008-08-15, 15:00


Ale cała obecna edukacja w liceum (może i wcześniej) jest nastawiona wyłącznie na zdanie matury.
w takim razie dużo zależy od liceum.

DDspeed - 2008-08-15, 15:12

j+, sęk w tym, że nowa matura nie uwzględnia możliwości napisania pracy, która jest na temat, ale wyraża opinie inne od tych, które są podane w kluczu. Nikt tutaj nie mówi, że na maturze powinna być możlwość zdania pisząc pracę nie na temat.

Samp - 2008-08-15, 15:31

nowa matura nie uwzględnia możliwości napisania pracy, która jest na temat, ale wyraża opinie inne od tych, które są podane w kluczu.

DDspeed, przecież klucz nie zawiera żadnych opinii...

Opinie autora pracy niech sobie będą, jakie chcą. Wiedza zaś - taka, jakiej się wymaga. Po to jest klucz.

DDspeed - 2008-08-15, 15:40

Wiedza np. o tym, że Słowacki wielkim poetą był .

Wiedza, którą sprawdza klucz często wymusza pewne porównania i opinie.

Stachu - 2008-08-15, 17:42

DDspeed, niekoniecznie. Jeśli w kluczu jest słowo chłopomania, to dadzą mi punkt, za użycie tego słowa, a nie za opinię o tym. Widziałeś w ogóle jakiś klucz do nowej matury?

DDspeed - 2008-08-15, 17:54

Stachu, owszem. Gdy przygotowywaliśmy się do matury wraz z nauczycielką analizowaliśmy klucze, przykładowe rozwiązania, arkusze i różne inne materiały jakie były dostępne.

matb - 2008-08-15, 18:03

Twórcza kreatywność i zdolność do samodzielnego myślenia są jak najbardziej zwalczane i niepotrzebne w nowej maturze.

Zdaje się, że u Ciebie trochę jakby zaginęła owa zdolność samodzielnego myślenia. Bo opierasz się na gazetowych cytatach, które dotyczą fałszywie postawionej tezy. Czy z tego, że jakiś profesor nie zdał egzaminu maturalnego z języka polskiego wynikać ma, że egzamin jest do dupy? Czy też może, że ów profesor jest głupi? Przecież ten egzamin nie jest projektowany dla profesorów tylko abiturientów szkół średnich!!!
Poza tym egzamin z języka polskiego raczej nie powinien sprawdzać kreatywności i zdolności samodzielnego myślenia, czyż nie? Do tego, jeśli już, służy egzamin z logiki i matematyki - przywrócony w "nowej maturze"

j+ - 2008-08-15, 18:12


Zaraz, zaraz - to czym się aż tak bardzo różni język angielski od polskiego, że w jednym działa, a w drugim nie? To zależy od stopnia fleksyjności i innych zawiłości gramatycznych? Czy od rodziny?

Nie no, matura z angielskiego i polskiego jest kompletnie inaczej skonstruowana. Niestety ciężko w tym wieku znać drugi język tak jak swój ojczysty bez wyjazdów zagranicznych/bardzo zmasowanej nauki. Tak jak napisał Samp, matura z polskiego to bardziej

Stachu - 2008-08-15, 18:14

Zaraz, zaraz - to czym się aż tak bardzo różni język angielski od polskiego

W szkole średniej różni się nie mało. Na angielskim uczymy się pisać i czytać, na polskim interpretujemy wiersze i wkuwamy hasła poszczególnych epok.

Iza - 2008-08-15, 18:15

Jestem z rocznika, który na pół roku przed maturą nie wiedział, którą wersję będzie pisać. Przeszłam więc próbne matury zarówno nowe jak i stare. Jeśli chodzi o język polski, to nowa matura wywołała panikę zarówno wśród uczniów, jak i chyba nauczycieli. W mojej klasie duża większość (nie przytoczę teraz procentów) po prostu nie poradziła sobie z tym egzaminem. Wynikało to z tego, że aby zdać nową maturę z polskiego trzeba było być "szkolonym" właśnie pod ten typ egzaminu przez całą szkołę średnią.
Nie potrafię ocenić, która matura jest lepsza, ale wiem jedno. Zdanie matury nie powinno być uwarunkowane odpowiednim "wyszkoleniem" ucznia.

matb - 2008-08-15, 19:00

W szkole średniej różni się nie mało. Na angielskim uczymy się pisać i czytać, na polskim interpretujemy wiersze i wkuwamy hasła poszczególnych epok.

To smutne jest. Mnie na rosyjskim raczyli Lermontowem i Turgieniewem, kazali interpretować Onegina itp. sprawy. Czytać i pisać to uczyli w szkole podstawowej.
W każdym razie wygląda na to, że matura z języka obcego jest do niczego, jeśli wygląda tak, jak to napisał j+. Skoro nie trzeba umieć czytać tekstu w języku obcym "ze zrozumieniem" to to chyba normalne nie jest? Bo to sugeruje, że się nie trzeba sprawnie komunikować w tym języku, żeby zdać maturę
Dalej jednak te różnice nie tłumaczą dlaczego można "obiektywnie" sprawdzić i ocenić umiejętności komunikacyjne i posiadanie pewnych kompetencji kulturowych w języku obcym, a nie da się w języku polskim. W końcu można chyba zdawać tak zwaną międzynarodową maturę, a tam językiem podstawowym nie musi być polski. To jak ktoś wybierze polski to go ocenią nieobiektywnie, a jak inny to obiektywnie???

Stachu - 2008-08-15, 19:08

Na maturze z angielskiego też trzeba umieć czytać ze zrozumieniem (a nawet słuchać ), ale nie trzeba znać angielskiej historii literatury i jej interpretować.
A zresztą, co my tu będziemy tłumaczyć, jak to wygląda. Sami zobaczcie:
http://www.cke.edu.pl/ind...id=585&Itemid=2

j+ - 2008-08-15, 19:12

Okej, napisałem w zbyt dużym skrócie, czytanie ze zrozumieniem też jest. Się poprawię:

Struktura Egzaminu Ustnego, poziom podstawowy:

Zadanie 1 - trzy rozmowy sterowane:
- uzyskiwanie, udzielanie informacji
- relacjonowanie wydarzeń
- negocjowanie
Zadanie 2 - opis ilustracji i odpowiedzi na dwa pytania

Struktura Egzaminu Ustnego, poziom rozszerzony:

Zadanie 1 - rozmowa na podstawie materiału stymulującego
Zadanie 2 - Prezentacja tematu oraz dyskusja z egzaminującym na temat prezentowanych zagadnień

Struktura Egzaminu Pisemnego, poziom podstawowy:

A) Rozumienie ze słuchu
B) Rozumienie tekstu czytanego
C) Wypowiedzi pisemne:
- Zadanie 1 - krótki tekst użytkowy, np. notatka
- Zadanie 2 - dłuższy tekst użytkowy, np. list

Struktura Egzaminu Pisemnego, poziom rozszerzony:

I.
A) Rozumienie ze słuchu - 2, 3 zadania zamknięte
B) Rozumienie tekstu czytanego i rozpoznawanie struktur leksykalno-gramatycznych - 1, 2 zadania zamknięte; 1 zadanie zamknięte na test wyboru

II.
A) Stosowanie struktur leksykalno gramatycznych - 1, 2 zadania otwarte
B) Wypowiedź pisemna - wypracowanie

To chyba wszystko.

matb - 2008-08-15, 19:14

Ale na IB jak się wybiera język podstawowy jako angielski, to trzeba znać literaturoznawstwo tego języka! Obecna matura stosuje rozwiązania podobne do IB właśnie. Więc czemu można obiektywnie sprawdzić to na maturze międzynarodowej, a nie można na "nowej" maturze z języka polskiego?

Stachu - 2008-08-15, 19:19

Więc czemu można obiektywnie sprawdzić to na maturze międzynarodowej, a nie można na "nowej" maturze z języka polskiego?

Ja tak nie twierdzę.

matb - 2008-08-15, 19:20

Stachu, toteż nie do Ciebie było to pytanie.

dzerry - 2008-08-15, 19:27

Skoro nie trzeba umieć czytać tekstu w języku obcym "ze zrozumieniem" to to chyba normalne nie jest?
Trzeba trzeba. A najlepsze jest to, ze na poziomie rozszerzonym uzywane sa teksty literackie, w przeciwienstwie do egzaminow Cambridge, gdzie prawie zawsze to jest jakas publicystyka. W sumie troche nie fait jest to, ze w programie nauczania angielskiego, o ile nauczyciel ze swojej wlasnej inicjatywy nie uzyje takiego tekstu, to uczen praktycznie nie styka sie z literatura po angielsku. No ale to jest poklosie metody komunikatywnej, ktora praktycznie odrzucila teksty literackie. Klasyczne metody nauczania jezykow obcych opieraly sie w 100% na tekstach literackich, ale w ogole nie rozwijaly kompetencji komunikacyjnej.

^mmm^ - 2008-08-16, 03:00

Zdanie matury nie powinno być uwarunkowane odpowiednim "wyszkoleniem" ucznia.

To od czego powinno zależeć ?

dzerry - 2008-08-16, 09:19

To od czego powinno zależeć ?
Iza ma na mysli to, ze aby zdac mature powinna wystarczyc wymagana wiedza, a nie wyszkolenie jak zdac mature. W tej chwili system edukacji opanowala testomania - juz w podstawoce, dzieci zamiast sie po prostu uczyc, ucza sie jak zdac test kompetencyjny - zeby szkola dobrze wypadla, w gimnazjum ucza sie jak zdac test gimnazjalny, zeby dostac sie do dobrego liceum, w licuem ucza sie jak zdac mature, zeby dostac sie na studia, a na studiach jest bol i zgrzytanie zebami, bo nagle trzeba przyjac wiedze, ktora nie jest ladnie ustystematyzowana, schematyczna i powierzchowna, a wynik zalezy od wkladu pracy analitycznej, ktorej na zadnym etapie edukacji praktycznie sie nie uczy.

Tak samo jest zreszta z prywatnymi kursami jezyka angielskiego. Gdy juz osiagniesz poziom upper-intermediate, to nie znajdziesz kursu jezyka angielskiego, tylko kurs przygotowawczy do FCE/CAE/CPE/TOEFL/ itp.

PiotrR - 2008-08-16, 12:41

Ale to chyba wynika z popytu. Ludzie albo się uczą, żeby dostać papier, albo się uczą, więc przy okazji chcieliby też dostać papier. W rezultacie w zasadzie każdy, kto się uczy, chciałby zdawać na te certyfikaty. No to szkoły się dostosowują.

A tak serio nie ma już zwykłych kursów konwersacyjnych dla zaawansowanych?

makro w analogu vs makro w cyfrze
Ken Rockwel podrzuca do pieca w wojence film vs cyfra :-)
Skaner vs. zestaw makro - reprodukcja / digitalizacja kliszy
Płaski TV: plazma vs LCD i marketingowy bełkot...
[nudzi mi sie] Neopan 1600 vs Canon 5D !!! :-D
stałki vs. zoomy - wpływ na widzenie świata
[test] Agfa APX100 vs Polypan ! :-D
Czasy wolania - 35mm vs 6x6
Toniek Amoniac vs ... Totalna Ignorancja
apx 100 vs r09...
  • piosenki;do;sciagnieci;na;komorke
  • baza numerow kierunkowy
  • c w i r q s
  • do podstrony 17000
  • arab hip hop
  • budimex krakow praca
  • sony ericsson p800 czyszczenie
  • m dziewczynka ktora sie nie usmiechala
  • actina pendrive driver
  • Zbieranina wypowiedzi z for dyskusyjnych !! Strona Główna